Wskocz
Powstrzymać wulkan!
Jak często zdarzyło Ci się droga mamo zdenerwować, ponieważ w sklepie sprzedano Ci zły produkt? Czy pamiętasz co czułaś, kiedy ktoś bliski Cię okłamał? Jak wyglądasz, kiedy jesteś bezsilna w załatwieniu spraw, na których bardzo Ci zależy? Dominującym uczuciem jest właśnie złość. Nasze gardło zaczyna wydawać różne niekontrolowane okrzyki, a ciało zamienia się niczym mim. I teraz uwaga, złość może czuć również Twoje dziecko! Różnica miedzy nami, dorosłymi, a nimi – dziećmi jest taka, że my potrafimy, a przynajmniej staramy się kontrolować nasze emocje. Układ nerwowy dziecka nie jest na tyle dojrzały, aby w trzy sekundy przed wydaniem z siebie dzikiego okrzyku złości powiedzieć sobie : „Martusiu, spokojnie, wstań z podłogi i nie denerwuj mamusi w sklepie”.
Co do repertuaru zachowań dziecka jest on bardzo bogaty. Im dziecko jest starsze, tym nowatorskich zachowań jest więcej. Od tupania nóżkami, kopania nimi, gryzienia poprzez ucieczki na meble i parapet, a na słowach „nie kocham Cię” kończąc”.
Skoro mamy w domu taki wulkan energii, jak sobie z nim radzić, żeby fala złości nas nie zalała?

1. Pamiętaj o wyznaczeniu granic. Dziecko musi wiedzieć, jaka przestrzeń emocjonalna jest dla niego dostępna. O ile okazywanie niezadowolenia jest jeszcze dopuszczalnym i czytelnym sygnałem, o tyle niekontrolowane, impulsywne reakcje słowne i niewerbalne do tej przestrzeni już nie należą. Możemy przygotować obrazki z określonymi emocjami – wesoły, zły, smutny, itd., i wyznaczyć w domu widoczne miejsce, w którym dziecko będzie przyczepiało kartkę z miną określającą jego aktualne samopoczucie.

2. Ważna jest nasza postawa, czyli rodzica. W przeciwieństwie do dziecka zachowajmy spokój i opanowanie, ułatwi mu to szybsze wyciszenie się. Dla naszej pociechy jesteśmy lustrem, to co my prezentujemy, dziecko odbiera i dokładnie powtarza. Jeśli więc często krzyczymy, nie należy się dziwić, że dziecko również będzie się tak zachowywało.

3. Sposoby opanowania napadu złości mogą być różnorodne, w zależności od temperamentu dziecka. Pewna grupa maluchów potrzebuje silniejszego przytulenia i chwilowego przytrzymania, natomiast część dzieci wprost przeciwnie. Warto wówczas dać dziecku informację słowną „Jeśli masz potrzebę krzyczeć to możesz zrobić to tutaj” i wskazać mu miejsce. Warto również później dziecku wytłumaczyć, że nie jest to z naszej strony kara, a jedynie chęć pomocy mu poradzenia sobie z trudnymi również dla niego emocjami.

4. Dobrze jest wspierać dziecko w nauce rozróżniania uczuć już od najmłodszych lat. Świadomość i umiejętność nazwania tego, co się z dzieckiem dzieje ułatwi mu później werbalizację jego potrzeb. Aktualnie w księgarniach znajduje się wiele pomocy dla rodziców w formie książek czy kolorowanek (np. „Nasze emocje” oraz „Emocje – rozpoznawanie stanów emocjonalnych na podstawie twarzy”, wyd. Harmonia).

5. Złość dziecka to również nauka cierpliwości dla jego mamy. Nie należy ulegać dziecku w chwili nieuzasadnionego napadu złości, ale jednocześnie dać dziecku poczucie bezpieczeństwa i sygnał „Jestem tu z Tobą”.

Rozwój emocjonalny dziecka jest efektem miliarda codziennych sytuacji, które pojawiają się w jego codziennym życiu. Postawy, które przyjmujemy kształtują nasze pociechy, tworząc indywidualny kod emocjonalny. Warto o tym pamiętać, zanim podniesiemy głos i damy dziecku klapsa.

Psycholog, Żaneta Polańska

na wyższy poziom!

Niepubliczna Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna TRAMPOLINA
ul. Krasińskiego 19, 20-709 Lublin
REJESTRACJA - tel. +48 502 785 008, DYREKCJA - tel. +48 530 900 102
terapia dysleksji, terapia psychologiczna, terapia pedagogiczna
terapia logopedyczna, diagnoza, obozy terapeutyczne